Spojrzałem na nią uśmiechnięty podwinąłem trochę rękaw i pokazałem dziewczynie zakątek mojego tatuażu.
- Co to jest? - spytała
- Mam na plecach oraz do łokcia anielskie skrzydła - uśmiechnąłem się
- Duże? - spytała
- No idą przez całe plecy i obie połówki rąk więc chyba spore - zaśmiałem się
Usiedliśmy na ławce w parku który dziewczyna już znała. Zaczynało robić się ciemno a dzisiaj księżyc miał być w pełni.
- I znowu pieski będą wyć - oznajmiłem
- Masz coś do tego? - spytała uśmiechnięta
- Nie nie oczywiście że nie - zaśmiałem się
Rachel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz