- Przy tym mieście New York to śmietnisko – powiedziałam rozglądając się dookoła. Chłopak zaśmiał się.
- Mieszkałaś w New Yorku?- spytał.
- Urodziłam się tam i tam mieszkałam do teraz, ale moim rodzice
przenieśli mnie do tej akademii. Narobiłam im obciachu. – oznajmiłam.
- Dlaczego? – zapytał.
- Ponieważ wywalili mnie już ze dwóch szkół. Kiedyś byłam grzeczną
dziewczyną, ale to się zmieniło. Aktem buntu było to, że zrobiłam sobie
tatuaż. – rzekłam pokazując mu dłoń z tatuażem.
- Jakąś ty nie grzeczna Rachel. – odparł śmiejąc się.
- Oj tam.
( Staff ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz