- lubisz się mną chwalić prawda - spytałem
Usiadłem na oknie
- no i to bardzo - zaśmiała sie
- aha - mrukłem
Spojrzałem na nią... Spojrzałem w las.
- wybacz musze iśc wróćę za około godzinę dwie - odparłem
Skoczyłem z okna i pobiegłem w stronę lasu. Zmieniłem się tam w wilka i wenszyłem zawarczałem. I szłem do nieznajomego zapchu wrogiego... Po chwili zobaczyłem wroga wilka. Zawarczałem ten od razu się żucił na mnie ale ja go z łatwościa pokonałem uciiekł z połamaną łapą. Odmieniłem się miałem rozjechaną wargę i jeszcze siniaka i ranę jak ja się teraz pokaże ???
Ashley ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz