Czekałam na niego sporo czasu gdzieś ponad godzinkę. Gdy wrócił nie mogłam uwierzyć że to on podbiegłam do niego i zaczęłam płakać.
- Co ci się stało? - spytałam
- Nic - mrukną
- Jak nic jak przecież widzę - oznajmiłam
Wzięłam chusteczkę i zamoczyłam ją w wodzie przykładając delikatnie do wargi chłopaka oraz rany.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz