niedziela, 5 kwietnia 2015

Od Lucy do Liam i Cecile

- Tak, ugryź mnie w każdą część mojego ciała - odszepnęłam.
Uśmiechnął się łobuzersko, a ja się cicho zaśmiałam, co rzadko robię.
- Panno Blackrose, czy zechce się panienka podzielić z klasą tym co panią tak rozbawiło? - zapytała nauczycielka. - Czy to było ważniejsze niż twierdzenie Pitagorasa?
- Pani psor, proszę się mną nie przejmować - odparłam wstając i poważniejąc. - Ale Liam ma ochotę wgryźć się w moje ciało...
Dziewczyna siedząca przede mną zmarszczyła brwi, a klasę wypełniły ciche szepty i śmiech.
- Czy nikt Cię nie nauczył, drogie dziecko, poprawnego zachowania na lekcji? - zapytała zirytowana nauczycielka.
- Dotychczas miałam prywatne lekcje, a zasady etykiety znam na pamięć. Jednak tata mi mówił, że szczerość to podstawa. Jeśli pani nie chciała słyszeć odpowiedzi jakiej udzieliłam, to po co pani pytała? Przecież Pani powinna być przygotowana na każdą odpowiedź ucznia - dodałam nieco ciszej.
Nauczycielka ucichła i kazała jednemu uczniowi podejść do tablicy rozwiązać zadanie.
Odwróciłam się do Liama.
- Wiesz co? Polubiłam cię - stwierdziłam. - Ale następnym razem ty się spowiadasz.

Liam? Cecile?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz