- Ał...- Mruknąłem, gdyż dostałem w ucho. Rozwinąłem zwiniątko, przeczytałem i uśmiechnąłem się. Kątem oka zauważyłem, że Cecile na mnie patrzy. Kliknąłem długopisem.
Co tam śliczna?
Odrzuciłem jej karteczke, którą przyjęła z obojętną miną, lecz oczy ją zdradzały, że się cieszyła.
Spojrzałem na dziewczynę siedzącą przede mną. Kopnąłem ją lekko w krzesło.
- Lucyyy!- Zawyłem szepcząc.- Ugryść cię?
Ta jak na zawołanie odskoczyła od niego...
Cecile?
Lucy?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz