- Okey - powiedziałam lekko zdziwiona. - Ale dawno nie grałam.
- To nic - odparł. - Jakby co mogę ci pokazać jak odbijać lub stanąć - po tych słowach stanął za mną.
- Yyy, nie musisz się trudzić - powiedziałam, a do naszej drużyny doszły jeszcze cztery osoby.
Ostatecznie były trzy drużyny, z czego kedna usiadła na ławce.
- Liam, chcesz zacząć? - zapytałam trzymając piłkę.
Liam?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz