Po chwili chłopak rozłączył się. Moim zdaniem nie było sensu dzwonić do niego, bo na pewno wyłączył telefon. Dałam mu jeszcze z dwie godziny snu. W tym czasie posprzątałam trochę w pokoju. Po dwóch godzinach teleportowałam się pod drzwi pokoju Krystiana. Zapukałam kilka razy mocno, aby go obudzić. Po kilku minutach otworzył mi zaspany i skacowany chłopak.
- Jesteś nienormalna. Jest sobota a ja się chcę wyspać. – warknął.
- Ciesz się, ze pomogłam tobie dojść do pokoju. – powiedziałam uśmiechając się.
- Co zrobiłaś? – spytał zdziwiony.
- Dobrze słyszałeś pijaku. Pomogłam Ci dojść do pokoju. Jeszcze przykryłam cię kołdrą, abyś nie zmarzł. Powinnam walnąć na ciebie focha, bo nie wziąłeś mnie na imprezę. – odparłam.
( Krystian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz