Przebrałem się szybko i wyszedłem z szatni, zauważyłem Lucy,która wiąże buty. Podeszłem do niej cicho i uklęknąłem.
- A teraz moge ugryść?- Szepnąłem.
Ta wzdrgnęła się zaskoczona i wstała, a ja tuż za nią.
- Nie- Odpiwiedziała.
Zrobiłem smutną minkę i odszedłem bliżej jakiejś dziewczyny... okazało się, że to Cecile.
Lucy? Cecile?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz