niedziela, 5 kwietnia 2015

Od Lucy do Liam

- Miałeś mnie ugryźć - wyszczerzyłam zęby w uśmiechu.
- Prawie o tym zapomniałem - odwzajemnił uśmiech.
- Najpierw mnie złap - zaczęłam biec w stronę bloku sportowego, a on był za mną.
Widać nie chciał mnie szybko łapać, ale po kilkunastu metrach spróbował, lecz ja zniknęłam już w drzwiach damskiej szatni.
- Tu raczej nie wejdziesz - powiedziałam i przeszłam przez drugie drzwi. Postawiłam plecak w jednej z szafek i zaczęłam się przebierać. Kątem oka zauważyłam dziewczynę z którą pisał Liam. Zdjęłam bluzkę, złożyłam ją i włożyłam do szafki i wyjęłam wuefowy, biały t-shirt, potem spodenki i wyszłam niechętnie związując włosy.

Liam?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz