poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Liam cd Lucy

Wybuchnąłem niepochamowanym śmiechem. A Lucy chichotała lekko.
Po dłuższym czasie, gdy się uspokoiłem, spojrzałem na Lu z pokerową twarzą.
- Czy to sugestia panno Wilczyco?
Najpierw zrobiła duże oczy, a potem schowała twarz za kurtyną włosów.
Uroczo... tak samo jak Cecile.
Podniosłem się na ramionach i usiadłem okrakiem na Luc i przygniotłem do ziemii.
- Co Lucuś? - Szepnąłem do jej ucha.
- Ja ee j..- Wyjąkała, zaskoczona bliskością Liama.
Zaśmiałem się lekko i cmoknąłem ją w policzek.
Wstałem i skierowałem się do drzwi. Naciskając klamkę, odwróciłem się do, nadal, leżącej dziewczyny.
- Do jutra Lucyfieroo.- Przegrałem się i uśmiechnąłem zawadiacko.

Lucy? :D

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz