-Ostatnią wolą moich rodziców było abym się tu uczyła. - Westchnęłam i
spojrzałam w niebo. - Też nie żyją. Tak więc rozumiem Cię, aż za dobrze.
-Uśmiechnęłam się delikatnie.
-Czyli mamy więcej wspólnych rzeczy. - Kątem oka widziałam, że się na mnie patrzył. - Ale chyba nie zmienisz się teraz w kundla?
-Nie zmienię się w wilkołaka, spokojnie odważny wampirze. - Zadrwiłam z niego.
Staff?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz