Nauczycielka odprowadziła mnie pod same drzwi. Gdy tylko byłam pewna, że
poszła włączyłam głośno radio żeby myślała że słucham muzyki. Na
wszelki wypadek zamknęłam jeszcze pokój na klucz. Otworzyłam okno i
przez nie wyleciałam. Starałam się unikać okien korytarza. Szybko udało
mi się odnaleźć pokój Staffa. Chłopak na szczęście miał otwarte okno.
Usiadłam na parapecie i delikatnie zastukałam w szybę. Chłopak
momentalnie spojrzał w moją stronę.
- Jak się tutaj znalazłaś?- spytał podchodząc.
- A, mam swoje sposoby- uśmiechnęłam się i namiętnie go pocałowałam.
<Staff?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz