- Serio? Wiesz, jakoś ci nie wierzę...- westchnęłam cicho.
- Niby dlaczego?- przekręcił głowę lekko w bok.
- Po tobie, można się spodziewać wszystkiego- nachyliłam się nad nim i lekko pstryknęłam go w nos.
Zaśmiałam się krótko i zbierając swoje rzeczy zaczęłam iść w stronę drzwi.
- No i widzisz? Już uciekasz...- mruknął wstając.
- Dla twojej wiadomości, nie uciekam tylko chcę odnieść rzeczy do pokoju zanim będzie dzwonek- odparłam.
Wchodząc po schodach zorientowałam się, że Krystian za mną idzie. Jednak
starałam się go ignorować. Weszłam szybko do pokoju i zostawiłam rzeczy
na łóżku. Wychodząc wpadłam na chłopaka.
- Po co za mną szedłeś?- spytałam omijając go.
- A co? Nie mogę?- dorównał mi kroku.
- Ja nic takiego nie powiedziała. Po prsotu interesowało mnie, dlaczego
chciało ci się iść za mną do mojego pokoju- wzruszyłam ramionami.
<Krystian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz