poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Cecile cd Liam

- Też lubię choć wątpię by smakowała  jak krew. Ale spróbuje,  Obiecuję – powiedziałam udając poważny ton. Usiedliśmy przy stole i zaczęliśmy jeść.
- Mhym... galaretka jest dobra – powiedziałam wkładając kolejną porcję do buzi uśmiechając się przy tym.
- Jedz jedz – mówi spokojnie
Uśmiechnęłam się jeszcze szerzej i naśladując jego ruchy wsypuję „oranżadę „ do szklanki z wodą. Powąchałam substancję i zaczęłam kichać bo zaczęła mnie drażnić. Spróbowałam się napić i się od razu skrzywiłam.
(Liam? Ohyda)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz