Roześmiałem się głośno widząc jej minę, gdy spróbowała napoju.
- Nie martw się. Bardzo mało osób to lubi.
- Blee - Jęczała, po chwili jednak wzieła duży kawał galaretki by zwalczyć wcześniejszy smak.
- Dlatego wziąłem to- Wskazałem na jej miseczke i uśmiechnąłem się zniewalająco na co ta się lekko zarumieniła.
Cecile?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz