Spojrzałam na niego.
- musisz spać kotku - mruknęłam
Doszliśmy już głęboko prawie w samym środku lasu. Nagle poczułam coś a moje żyły znów stały się czarne. Mocno skupiłam się na sobie i popatrzyłam w oczy chłopaka.
- Co tak pachnie? - spytałam
- Wampir - odparł zaniepokojony
Do moich oczu zaczął wlewać się żółty barwnik.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz