odwzajemniłam uśmiech. Gdyby nie on, dalej bym się nudziła i martwiła. Byam naserjo szcześliwa. Wolne piosenki leciały i leciały. A nam nawet niechciało się odchodzić. Po chwili zauwarzyłam, że jesteśmy jedną z nielicznych tańczących par. Innni poszli pić, bo zapewne się zmęzyli.
- O czym myślisz - spytał. Przypomniałam sobie o tym, że mam zablokowane myśli.
- O tym, że cię spotkałam - odpowiedziałam - i to było szczęśliwe spotkanie.
< Zac>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz