Chłopak przypjol mnie do jakiejs rury. Spojrzałam na chłopaka i usiadłam.
- Będzie dobże - zapewnial. Po chwili zamknlam oczy. Obudzilam sie praktycznie zamknieta w swoim umysle. Wiedzialam ze mam czerwone oczy. Chłopak spał naprzeciwko. Chcialam wstac ale kajdanki mi nie pozwolily. Prubowalam sie wyszarpac. Obudziłam tym Zacka.
- Risa spokojnie - uslyszalam. Odwrucilam sie i wyszczczezylam bjale kly.
(Zac)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz