- Możemy iśić na impreze jak ci bardzo zależy - powiedziałam.
- Zgoda - chłopak się uśmiechnoł. Niemusiaam się przebierać więc odrazu poszliśmy. Chłopak wiedział dokładnie gdzie iść. Doszliśmy do jakiegoś baru czyczegoś gdzie była impreza. Wpuścili nas bez słowa. A raczej jego.
- Ona jest ze mną - powiedział i mołam spokojnie wejść. śmierdziało tu jak niewiem, a ludziom strasznie skakało tętno. Podeszłam do barku zamówić sobie alkochol.
< Zac>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz