Zmierzyłam cłopaka wzrokiem, ale prubowałam jak to on powiedzieć się wyluzować. Może i potrafie tak zrobić. Chociasz kto wie. Chłopak coraz bardziej mnie zaciekawiał, a ja chciałam poznać jego zawirowany świat.
- Zgoda - powiedziałam i wstałam ze stołka. Starałam się nie skupiać na zapachach i krwi, co łatwe nie było. Z chłopakiem miło się tańczyło, żywiołowe piosenki. Kiedy po dłuższym czasie puścili wolną piosenke.
< Zac, tańczymy czy nie? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz