sobota, 4 kwietnia 2015

Od Rachel

W pewnym momencie taksówka zatrzymała się pod starym budynkiem. Dzisiaj zaczynałam pierwszy dzień szkoły. Nowe miasto, nowe życie, nowe znajomości. Jak ja tego nie lubię. Już trzeci raz rodzice zmienili mi szkołę, ale tym razem to akademia. Plusem tego jest, że nie będę musiałam wracać do domu. W końcu nie będę musiałam oglądać swoich rodziców. Szybko zapłaciłam za taksówkę i zabrałam swoją torbę i walizkę. Dyrektor wiedział, że mam dzisiaj przyjechać. Wystarczyło pójść do sekretariatu po klucz do pokoju i plan lekcji. Gdy to zrobiłam poszłam do swojego pokoju. Był on całkiem spoko. Od razu rozpakowałam swoje rzeczy, a było ich trochę. Postanowiłam iść pobiegać do parku. Przebrałam się w cieńsze rzeczy, ponieważ było ciepło. Szybko wyszłam z akademii i skierowałam się w stronę parku. W pewnym momencie ktoś wpadł na mnie. Upadłam twardo na chodnik. Spojrzałam na chłopaka, który na mnie wpadł. Szybko wyłączyłam muzykę i podniosłam się.
- Następnym razem uważaj. – prychnęłam otrzepując spodnie.
( Kto? )

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz