Patrzyłem na nią wiedziałem że tak będzie. Zamknąłem drzwi okna. Ona warczała zmieniłem się w ilka ona żuciłam się do gardła ale ją przytłoczyłem do podłogi.
- ashley spokojnie uspokój się - warkłem
Ona ze mną chciała walczeć
- tak gadać nie będziemy
Odminiłem się wyjołem kajdany. Który przymocowałem do ściany. Dwie przednie jej łapy zakułem. A ta się wyrywała ale nie dawała rady
Ashley ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz