niedziela, 5 kwietnia 2015

Od Ashley cd Nathan

Nie mogłam się opanować szarpałam się widząc wszędzie tylko zło. Cały czas warczałam na chłopaka nie zdając sobie sprawy że to on. Wypadłam po jakimś czasie z sił i przeczołgałam się do kąta. Nathan próbował się zbliżyć jednak moje zęby mu nie pozwalały warczałam i kłapałam szczęką. Zasnęłam z wycieńczenia rano obudziłam się w postaci człowieka widząc że na rękach mam kajdany zdziwiłam się ale były na tyle duże że z łatwością wyjęłam z nich dłonie. Spojrzałam na Nathana który stał niedaleko mnie.
- Co się działo? - spytałam
Nathan?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz