- Ashley - powiedziałem
- odejdź - zaczęła płakać
podszedłem do niej powoli
- spokojnie zrobiłem coś - spytałem
spojrzałem na nią ona się wystraszył
- ej spokojnie co się stało coś zrobił. ?
Usiadłem obok niej powoli położyłem dłoń na jej ale zabrała
- co jest ?
Ashley?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz