Przed oczami miałam te sytuacje... Ale głos chłopaka trochę mnie uspokoił jednak nadal płakałam. Wtuliłam się w niego mocno.
- Znowu to - powiedziałam
- Co? - spytał zmartwiony
- Twarze... - oznajmiłam
- A znasz te twarze? - spytał
- Niestety.... - mruknęłam
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz