środa, 8 kwietnia 2015

Od Lucy cd Liam

Wkurzona z krwawiącym nosem kopnęłam jego drzwi tak, że otworzyły się.
- Lucifero!
Podeszłam do chłopaka i dałam mu z liścia w prawy policzek.
- Teraz to ty jesteś żałosny - powiedziałam. - Nie traktuj mnie jak kundla, któremu możesz zatrzasnąć drzwi przed nosem - wytarłam krew z pod nosa i wyszłam.
Będąc już w swoim pokoju umyłam twarz. Na szczęście w drodze do pokoju krew przestała płynąć...
Wciąż przepełniona negatywną energią otworzyłam okno i usiadłam na parapecie.
- Niech wampiry same rozwiązują swoje problemy - powiedziałam do siebie. - Chyba daruję sobie znajomość z tymi dupkami - spojrzałam na księżyc, a cała zła energia odpłynęła.
Odetchnęłam głęboko po czym znów nabrałam powietrza i zawyłam smutno.

Liam?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz