Spojrzałam mu w oczy.
-Dwóch.
-A tych dla jaj? - Zapytał. Przewróciłam oczami.
-Z pięciu by się znalazło... - Tym razem nie byłam pewna swojej odpowiedzi.
-Czyli jednak miałaś kogoś dla jaj. - Zaśmiał się.
-A co?
-Nie tak tylko pytam. Nie przeszkadzał im Twój psi smród?
Spojrzałam na niego i szturchnęłam go łokciem w żebra.
-Ej.
-No co? - Zaśmiałam się. - Przecież to tylko na żarty.
Staff?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz