Chodziłam po szkole bez najmniejszego celu. Zapuściłam się w mało
uczęszczaną część. Było w niej ciemno lecz na końcu korytarza wyczuwałam
czyjąś obecność. Czułam tam wilkołaka, niepewnie ruszyłam przed siebie.
Kiedy byłam już blisko usłyszałam szloch oraz skuloną postać. Podeszłam
bliżej, kucnęłam i lekko dotknęłam ramienia chłopaka.
-Co Ci jest? - Zapytałam łagodnie.
-Nic! - Warknął na mnie.
Błyskawicznie wstał i cofnął się kilka kroków.
-Kim jesteś? - Rzucił w moim kierunku.
-Tym samym co Ty. - Delikatnie się uśmiechnęłam. - Na imię mam Layla, a Ty?
Diego?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz