niedziela, 5 kwietnia 2015

Od Cecile

Podjeżdżam swoim Audi R8 pod akademię i wzdycham zrezygnowana. Jak ja się dałam zmienić w wampira? Nie dałam, nie chciałam tego. Jeszcze muszę się słuchać starszych ode mnie. Jestem nowa więc muszę się słuchać każdego albo mi się oberwie, a na ból niestety nie jestem odporna. Jak tu trafiłam? Pod rozkazem mojego „stwórcy”. Idę znużona korytarzem całkiem się wyłączając. Nie chcę tu być. To nie jest dla mnie. Dopiero co miałam zacząć normalne życie, a tu coś takiego. Uchowało się jeszcze we mnie większość ludzkich zachowań, co mnie bardzo cieszy. Idę patrząc na swoje buty.

Ktoś?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz