Nawa akademia nowi znajomi... Niestety nowe miasto... Weszłam do pokoju jak fajnie że na samym dole. Wypakowałam się i przebrałam w coś bardziej na lato bo było bardzo ciepło. Wyszłam na boisko i rozejrzeć się po szkole wzięłam jak zwykle ze sobą piłkę i deskę dwie ulubione rzeczy. Przechadzając się po akademii dostrzegłam jaka ona jest cudowna taka duża i w ogóle. Po obejrzeniu ciekawego budynku wyszłam na boisko zaczęłam strzelać na pustą bramkę gole. Nagle podszedł do mnie jakiś chłopak.
- Nieźle strzelasz - oznajmił
- Dziena - odpowiedziałam
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz