- Chodźmy już - oznajmiłam
Wstałam i podałam chłopakowi rękę za którą
chwycił. Poszliśmy do klasy trzymając swoje dłonie. Usiedliśmy w
przedostatniej ławce która była najmniej widoczna przez nauczyciela.
Zaczęła się nudna matematyka gdy zadzwonił dzwonek wszyscy się zerwali i
ruszyli na przerwę. Usiadłam na parapecie a chłopak staną przede mną.
Pocałowałam go namiętnie.
Nathan?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz