Doszliśmy w końcu do lasu i zaczęliśmy węszyć, jako pierwszy zaatakowałem zwierzynę wypijając z niej krew. Dziewczyna szybko po mnie znalazła jelenia też dość sycącego. Podbiegłem do dziewczyny.
- To jak napita? - spytałem
- No - zaśmiała się
- Teraz co robimy mamy jeszcze cały dzień - oznajmiłem
Spojrzałem na dziewczynę uśmiechając się szeroko.
Rachel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz