Po krwi wyczułam, że jest wampirką. też się do niej uśmiechnęłam.
- Jasne - powiedziałam. - jestem Risa. - przedstawiłam się - byłaś odebrać klucz do pokoju? - spytałam.
- Jeszcze nie. - odpowiedziała. Poszłyśmy do dyrektorki po klucz.
Przyznała jej pokuj nr 3. Poszłyśmy więc tam. Nie odzywałam się bo nie
chciałam, a dziewczyna była chyba speszona.
- nie musisz się mnie bać - powiedziałam mrugając do niej z wyciągniętym za wargi kłem.
< Jasmine>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz