- Dobrze - powiedziałam pijąc shota. byłam dziśaj w niezłej formie i spokojna. Powinno być wprost cudownie. Wypiliśmy i spoojrzeliśmy na parkie, a raczej ja spojrzałam, a on już wstał i wyrwał mnei na parkiet. Bardzo przyjemnie się z nim tańczy. Patrzałam na jego brązowe oczy. Wszędzie czułam wyskokie tęno, ale przestało mnie to obchodzić. Uśmiechnełam się do niego.
< Zac,>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz