Zac wyszedł z mojego pokoju a ja się ubrałam w czarną sukienke z czerowymi wstążkami. Jedyna pamiątka po moim starym domu. Poszliśmy do lasu. Podczas drogi cały czas rozmawialiśmy. Po jakimś czasie zauwarzylimy jezioro. Ten wbiegł do wody.
- Choć popływać.
Spojrzałam na swój ubiór, a potem na wode. Zdjełam sukienke. zostawiając stanik i majtki.
- Zgda - powiedziałam i wskoczyłam do wody na syrenke.
< Zac>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz