Gdy chłopak odszedł wyrzuciłam nie opałek papierosa i poszłam na miasto. Dzisiaj nie chciało mi się iść na imprezę, więc poszłam na małe zakupy. Wróciłam do akademii po drugiej nad ranem. Wcześniej odstawiłam zakupy do pokoju i poszłam do lasu zjeść małą kolację. Idąc wpadłam na kogoś. Przyjrzałam się postaci i okazało się, że to nawalony Krystian. Zaśmiałam się na jego widok. Chłopak już nie kontaktował. Było mi go trochę szkoda, więc postanowiłam zaprowadzić go do jego pokoju.
- W jakim pokoju mieszkasz? – zapytałam powoli.
- W pokoju numer dziesięć. – wybełkotał. Westchnęłam cicho i wzięłam go pod ramię. Gdy doszliśmy do jego pokoju znalazłam w kieszeni jego bluzy klucz. Szybko otworzyłam go i weszłam z chłopakiem do pokoju. Pomogłam mu się położyć. Zamknęłam drzwi od środka i położyłam klucz na szafce. Zasłoniłam mu jeszcze rolety. W pewnej chwili zobaczyłam telefon chłopaka. Uśmiechając się tryumfalnie sięgnęłam po niego. Spisałam sobie jego numer telefonu i ustawiłam mu budzik na siódmą rano. Przykryłam Krystiana kołdrą i teleportowałam się do swojego pokoju. Szybko się wykąpałam i poszłam spać.
( Krystian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz