Chłopak wyszedł z sali w kieszeni mając mój telefon. Wściekła poszłam po cichu za nim. Po chwili podszedł do swoich kumpli i zaczął rozmawiać. Modliłam się w duchu, aby nie czytał moich sms, ale myliłam się. Po chwili wyciągnął mój telefon i zaczął czytać na głos moje wiadomości. Zezłościłam się tak, że zrobiłam się cała czerwona. Teleportowałam się bezszelestnie. Wylądowałam za Krystianem. Na elektyrowałam swoje dłonie i przyłożyłam je do pleców chłopaka. Ten w pewnej chwili cały zesztywniał, ponieważ poraził go prąd. Wtem z rąk wypadł mu mój telefon. Szybko go zabrałam i spojrzałam na chłopaka uśmiechając się.
- Nie zaczynaj ze mną lalusiu – szepnęłam. Jego koledzy patrzyli się na nas.
- Pożałujesz tego Rachel. – warknął.
- Już się boję. – prychnęłam.
- Zobaczymy na tej lekcji, a będzie się działo.
- Już się nie mogę doczekać – odparłam i skierowałam się w strone klasy.
( Krystian? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz