Nie udało mi się wyślizgnąć z ucisku chłopaka. po chwili uśmiechnął się do mnie.
- Nie próbuj nic zrobić. - ostrzegłam go.
- Możesz piszczeć, ale mi to nie przeszkadza. - powiedział i odchylił się do tyłu. Szybko znaleźliśmy się pod wodą. Nawet w wodzie Krystian uśmiechał się. Wtem zaczął iść pod wodą w stronę wodospadu. Wynurzyliśmy się pod nurtem wodospadu.
- Jak mnie puścisz policzę się z tobą! - krzyknęłam odrzucajac włosy do tyłu.
( Krystian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz