Szybko ubrałam stanik a na koniec rzuciłam chłopakowi jego koszulkę. Związałam włosy w koka i weszłam do wody. Popłynęłam do samego wodospadu, aż w końcu znalazłam się pod spływającą wodą, która była zimna. Wtem rozejrzałam się po brzegu i nie zobaczyłam nigdzie.
- Krystian pokaż się wiem, ze coś knujesz. - krzyknęłam. Westchnęłam cicho i zanurkowałam na samo dno. Było trochę głęboko. Po dwóch minutach wypłynęłam na powierzchnię. Gdy wycierałam wodę z twarzy poczułam, ze ktoś mnie łapie za nogi. Po chwili wylądowałam pod wodą. Szybko spojrzałam na dół i zobaczyłam chłopaka. Po chwili chłopak zaczął wypływać na powierzchnię. I stało się tak, że wylądowałam w ramionach Krystiana.
- Puszczaj. - powiedziałam stanowczo.
( Krystian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz