Westchnęłam i spojrzałam się w stronę tablicy. Odechciało mi się
wkurzania chłopaka, ponieważ miał na mnie haka. Ta głupia rana, która
nie chciała się zasklepić. Po kilku minutach gdy lekcja trwała ktoś
poklepał mnie w ramię.
- I co nie wkurzasz mnie? - spytał uśmiechając się.
- Nie umiem dobrze wkurzać ludzi, ale ty w tym jesteś mistrzem, więc
nie. - odpowiedziałam rysując coś w zeszycie. Nie miałam zamiaru nic
pisać.
- No to mówisz, że ja mam cię wkurzać.
- Jak chcesz jakoś przeżyję. - odparłam opierając głowę na ręce.
( Krystian ? )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz