- A ja cię widziałem. - Wyszczerzyłem zęby do siedzącej przedemną Lucy.
- Pff- Prychnęła uśmiechając się lekko i odwróciła się w stronę tablicy, gdzie weszła nauczycielka od matematyki.
Rozejrzałem się po klasie. Wyczuwałem aury wampirów, nawet wielu.
Specjalnie usiadłem z tyłu klasy by móc się rozglądać.
Nie słuchałem tego co mówi nauczycielka, wszystko już umiałem.
A dzięki komu? Rodzicom oczywiście. Chcieli bym od małego był geniuszem, więc uczyłem się od najmłodszych lat, zamiast bawić się jak inni.
Spojrzałem na ładną dziewczynę, która siedziała w ławce obok.
Wyrwałem niedbale kartke z zeszytu i nabazgrałem na niej swoim pismem:
Jestem Liam, a ty?
Zwinąłem ją i rzuciłem w dziewczynę.
Zdumioma spojrzała na mnie.
Robiąc pokerową twarz, udawałem, ze czytam podręcznik.
Cecile?
- Pff- Prychnęła uśmiechając się lekko i odwróciła się w stronę tablicy, gdzie weszła nauczycielka od matematyki.
Rozejrzałem się po klasie. Wyczuwałem aury wampirów, nawet wielu.
Specjalnie usiadłem z tyłu klasy by móc się rozglądać.
Nie słuchałem tego co mówi nauczycielka, wszystko już umiałem.
A dzięki komu? Rodzicom oczywiście. Chcieli bym od małego był geniuszem, więc uczyłem się od najmłodszych lat, zamiast bawić się jak inni.
Spojrzałem na ładną dziewczynę, która siedziała w ławce obok.
Wyrwałem niedbale kartke z zeszytu i nabazgrałem na niej swoim pismem:
Jestem Liam, a ty?
Zwinąłem ją i rzuciłem w dziewczynę.
Zdumioma spojrzała na mnie.
Robiąc pokerową twarz, udawałem, ze czytam podręcznik.
Cecile?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz