Uśmiechnęłam się przekręcając głowę lekko w bok. Przybliżyłam swoją
twarz do jego, ale postanowiłam zaryzykować. Tym razem musnęłam lekko
jego wargi. Wstałam poprawiając koszulkę. Było już ciemno. Chłopak
patrzył na mnie nieco zaskoczony.
- Tym razem zasłużyłeś sobie na to. Tylko to było dlatego że sobie
zasłużyłeś, a nie że się w tobie zabujałam- uśmiechnęłam się i
rozczochrałam jego włosy- Widzimy się jutro- dodałam wchodząc dalej po
schodach na piętro, gdzie znajdowały się pokoje.
Wzrokiem szukałam drzwi z numerem 8.
<Staff?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz