- zapolujemy - spytałem
- a co masz w ofercie do jedzenia - spytała
- hmm jelenie, łosie sam duże - powiedziałem
- okej - odparła
Wstaliśmy i się ubraliśmy. Poszliśmy i już znaleźliśmy stado jeleni ona po chwili wypijała krew. Oparłem się o drzewo
- a ty nie jesteś głodny - spytała
- nie jem już tydzień i nie nie jestem - uśmiechnąłem si
Rachel?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz