środa, 8 kwietnia 2015

Od Krystiana cd Carrie

- okej - powiedziałem
Dotknęłem jej plecy i delikatnie zasunęłem jej sukienkę...  Odwróciła się do mnie tak śliczzniewyglądała
- w piątek idziesz tak ze mną na imprezę - powiedziałem
- serio ?
- tak i bez gadania
Dała mi po chwili odzunąć więc odunęłem delikatnie zdjęłem jej sukienkę z ramion która zaczynała do dołu opadać delikatnie pocałowałem ją w szyje trzymałem ją w pasie.
Carrie?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz