Odwzajemniłem jej pocałunek i się zaśmiałem sie
- z czego się śmiejesz - spytała
- hm z niczego, a co do gwałcenia - urwałem z łubuzerskim uśmiechem
- to co - spytała już się trochę bała
- mogę się dla ciebie postarać by ci nic nie zrobić - powiedziałem z uśmiechem
Lekko ją podniosłem nie dotykała ziemi stopami ona się zaczęła śmiać
- więc raczej bój sie bo mogę się nie powstrzymać - zaśmiałem się
- to nie śpisz ze mna - zażartowała
- co ? nie no postaram się nic ci nie robić - usmiechnąłem się
Carrie?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz