Wyszliśmy za akademii i poszliśmy w stronę plaży. Po drodze wziąłem od dziewczyny koc aby go nie niosła. Uśmiechnąłem się, rozmawialiśmy o czymś co tak naprawdę oznacza nic. Nareszcie doszliśmy na plażę i ja rozłożyłem koc w wolnym miejscu. Dziewczyna rozebrała się do kostiumu a ja uśmiechnąłem.
- Dzisiaj wyglądasz ładniej niż wczoraj - oznajmiłam
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz