- Oj ty moja księżniczko - zaśmiałem się
Podniosłem łeb czując zagrożenie.
- Czekaj tu - powiedziałem
Zeskoczyłem z drzewa i ruszyłem w stronę zapachu. Zobaczyłem przed sobą innego wilka... nie od nas... Zacząłem się z nim gryźć nie zabiłem go ale przegoniłem. Przeciwnik zrobił mi parę otwartych raz i wyrwał mi trochę futra. Przybiegłem do dziewczyny która siedziała na gałęzi.
Nina?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz