poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Od Carrie

Pierwszy dzień w nowej szkole. Trzeba się jakoś odstresować... Szybko zostawiłam walizki w pokoju. Wzięłam tylko skrzypce, telefon i małe, przenośne radio. Na szczęście udało mi się znaleźć jakieś odosobnione miejsce żeby mogła się zrelaksować. Postawiłam radio i wyjęłam skrzypce z futerału. Włączyłam muzykę i jednocześnie zaczęłam grać na skrzypcach. (mniejsza z tym że tam jest chłopak XD)



Kiedy grałam to przy okazji jeszcze trochę tańczyłam. Gra na skrzypcach to coś, co mnie uspokajało. Inni mylą się myśląc, że gra na tym pięknym instrumencie to tylko muzyka klasyczna. Ja tam zbytnio za klasyczną nie przepadam, więc próbuję bardziej odważnych wykonań. Tańczyłam tak, że chyba przeszłam całą salę. Gdy skończyłam usłyszałam czyjeś klaskanie. Mój wzrok momentalnie skierował się na drzwi, w których stał młody chłopak.
- Nie wiedziałem, że można tak wymiatać na skrzypcach- uśmiechnął się.
- C-co? J-jakich skrzypcach?- wyjąkałam chowając instrument za plecami, przy okazji robiąc się cała czerwona.

<Krystian?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz