- Nie kurde, postój i się popatrz, wiesz?!- warknęłam.
Spojrzałam na dwóch gości idących w moją stronę, którzy po chwili stali jak posągi. Patrzyli to na siebie, to na mnie i tak w kółko, nie wiedząc co się stało. Stanęłam naprzeciwko nich i patrzyłam na nich wrogo. Widziałam w ich oczach strach i lekkie przerażenie. Zacisnęłam ręce w pięści i przyłożyłam każdemu w brzuch. Przy okazji sparaliżowałam też tego, który trzymał Krystiana. Zaczęłam iść dalej jak gdyby nigdy nic.
- Na razie- powiedziałam obojętnie i nie odwracając głowy pomachałam ręką, drugą wkładając w kieszeń.
Szybko znalazłam się po drugiej stronie parku. Kupiłam sobie gazetę w kiosku i siadając na ławce zaczęłam ją przeglądać. Po jakichś dwudziestu minutach zauważyłam, że chłopak staje przede mną. Zerknęłam przelotnie, po czym ponownie skierowałam wzrok na strony w gazecie.
- Czego chcesz- mruknęłam oschle, nie odrywając wzroku od czasopisma.- Równie dobrze mogłabym dać ci teraz w pysk, ale szkoda mi rąk i czego kolwiek, czym mogłabym to zrobić- dodałam obojętnie.
<Krystian?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz